Cześć! Bardzo miło jest mi dziś opublikować kolejny post z serii Weekend w Polsce. Dzisiaj wybierzemy się na jednodniowy wypad do Mosznej. Zapraszam do artykułu!

Moszna to mała wieś położona w województwie opolskim. Droga do pokonania z Wrocławia jest prosta i przyjemna – jedziemy A4 w stronę Opola. Cała trasa samochodem, trwa poniżej 2 godzin. Pomimo tego, że Moszna to niepozorna wieś, na jej terenie znajduje się prawdziwa perełka – przepiękny XVIII-wieczny zamek, z cudnym otoczeniem. 

Samochód możemy zostawiamy na bezpłatnym parkingu, kilkaset metrów od posiadłości, do której należy się teraz przespacerować. Wstęp na tereny posiadłości jest darmowy – bez kupowania biletu możemy przejść się po przepięknym otoczeniu. Mamy także możliwość skorzystania z zamkowej kawiarni (przynajmniej zanim weszły w życie wszelkie obostrzenia związane z gastronomią).

Przejdźmy jednak do samego zamku. Nie będę opowiadać Wam o jego historii – na pewno przewodnik, który będzie Was oprowadzał, zrobi to lepiej ode mnie 🙂 Jak już wspomniałam, budowla powstała w XVIII wieku, a jej właścicielem był hrabia niemiecki. W pałacu dochodziło do pożarów, oczywiście podczas wojny miały miejsce plądrowania jego wyposażenia. Jednak przyznaję, że do tej pory, zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz, nieruchomość zachowała się w bardzo dobrym kształcie. Co więcej, część wnętrz jest nadal urządzona (choć część wyposażenia to repliki, zachowało się sporo eksponatów z czasów hrabiego) i udostępniona dla turystów do zwiedzania.

Zwiedzanie odbywa się pod nadzorem przewodnika, którymi często są mieszkańcy okolicy, posiadający naprawdę obszerną wiedzę na temat historii obiektu. W zależności od tego, ile chcemy zobaczyć, bilety wstępu kosztują od 6, do 35zł. Obiekt honoruje kartę dużej rodziny oraz ma zniżki dla uczniów oraz studentów. My zdecydowaliśmy się na tradycyjną zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, która trwała około godziny i (jeszcze jako studenci) zapłaciliśmy za nią 8zł za osobę.

W ramach zwiedzania, zobaczyliśmy m.in. komnaty sypialniane, gabinet oraz kaplicę zamkową. Przewodnik opowiedział ze szczegółami historię zamku oraz rodziny hrabiego. Poniżej wrzucam Wam kilka zdjęć zamkowych wnętrz.

Po zwiedzaniu, bardzo polecam wizytę w zamkowej kawiarni. Możemy nie tylko napić się tam kawy, ale i zaspokoić głód – zarówno czymś słodkim, jak i bardziej sytym. Ceny są dość przystępne, a wszystko – przepyszne! Kawiarnia jest także przepięknei usytuowana (jest także częścią wycieczki z przewodnikiem). Jeśli się Wam poszczęści – może uda się Wam zająć miejsce przy kominku!

Kończymy na dziś! Mam ogromną nadzieję, że już niedługo uda mi się opowiedzieć Wam o jednej z moich zagranicznych podróży w bardziej obszernym poście. Tymczasem, koniecznie dajcie znać w komentarzu, jakie miejsca w Polsce warto odwiedzić? Na weekend – i nie tylko 🙂 Żeby na bieżąco śledzić moje wyjazdy, warto obserwować mnie na insta – @badhairway. Tematy beauty poruszam zaś na koncie @badhairway.pl. My widzimy się tutaj już za kilka dni. Chętnie dowiem się, o czym chcielibyście przeczytać kolejne posty! Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.