Nie przepadam za tą jesienno – zimową porą. Cały czas jest ciemno, zimno, melancholijnie i ponuro. Chyba naturalnie o tej porze roku więcej czasu spędzamy w domu (nawet pomijając fakt akrualnego lockdownu). I chociaż sama w ogóle nie oglądam telewizji, tak zdarza mi się wieczorkiem zamiast z książką, usiąść i zrelaksować się przed Netflixem. Takie platformy mają bardzo dużą przewagę nad tym, co oferuje nam telewizja – unikamy reklam, sami wybieramy co chcemy zobaczyć (nie jesteśmy uzależnieni od aktualnego programu tv) i w przypadku seriali – nie musimy czekać tygodnia na kolejny odcinek. Seriale mają tę przewagę nad filmami, że raz wybrany serial towarzyszy nam przez kolejnych kilka dni, tygodni, czy miesięcy. Kiedy chcesz zrelaksować się przed telewizorem, nie musisz za każdym razem zastanawiać się, co chcesz obejrzeć (w moim przypadku to zastanawianie potrafi trwać dostatecznie długo, żebym całkowicie zrezygnowała z oglądania czegokolwiek), po prostu włączasz kolejny odcinek serialu. Dzisiaj przychodzę do Was z moim subiektywnym zestawieniem pięciu seriali dostępnych na platformie Netflix, które sama bardzo lubię i gorąco Wam polecam. Zapraszam do artykułu!

Friends

Nie wiem, czy powinnam zadać pytanie w stylu “Czy jest tu jeszcze ktoś, kto nie zna tego serialu?”, czy bardziej “Ile razy obejrzeliście ten serial?”. Ja robię trzecią rundę. I pewnie nie ostatnią! Friends opowiada o perypetiach szóstki przyjaciół, mieszkających na  nowojorskim Manhattanie.  Powiedziałabym, że jest to serial obyczajowy, utrzymany w dość komediowym i prześmiewczym tonie. Znajdziemy tu wszelkie możliwe życiowe rozterki – te miłosne, zawodowe, a wszystko okraszone dużą dawką poczucia humoru. Klasyk wszechczasów!

Peaky Blinders

Serial gangsterski, który przenosi nas w lata 20-te XX wieku. Akcja toczy się w Anglii, na niedługo po zakończeniu I wojny światowej. Serial historię rodziny Shelby, której członkowie dowodzą gangiem Peaky Blinders. Mają oni na sumieniu różne ciemne interesy, przez co nie brakuje im wrogów… Historia jest niesamowicie wciągająca i trzymająca w napięciu (pod warunkiem, że jakoś przetrwamy pierwsze 1,5 odcinka, kiedy jeszcze nie za bardzo wiemy o co chodzi i kto jest kim). Dodatkowo, polecam nie oglądać serialu z lektorem, a co najwyżej z napisami – aktorzy posługują się pięknym, brytyjskim akcentem.

Breaking Bad

Chyba znowu powinnam zapytać, czy ktoś jeszcze nie zna tego serialu? Opowiada on o historii nauczyciela chemii, który dowiaduje się, że zachorował na nowotwór. Rokowania są dość słabe. Walter White (tak nazywa się główny bohater) nie chce zostawić swojej rodziny bez zabezpieczenia finansowego, w związku z czym decyduje się produkować metamfetaminę. Nawiązuje kontakty z młodym dealerem. Z czasem ich działalność powiększa się, przez co robią sobie wielu wrogów. Breaking bad to serial trzymający w napięciu, z wieloma nieoczekiwanymi zwrotami akcji.

Mindhunter

Ten serial ma najbardziej creepy intro ever! Wierzcie mi – nie byłam w stanie na to patrzeć, za każdym razem musiałam je przewinąć! Ale pomijając ten fakt, serial jest genialny! Można nazwać go zarówno serialem kryminalnym, jak i thrillerem, czy dramatem psychologicznym. Dawno nic nie trzymało mnie w napięciu, jak to. Głównymi bohaterami serialu jest dwóch agentów FBI, którzy pracują w dziale behawiorystyki, którzy to próbują rozgryźć psychikę seryjnych morderców. Więcej powiedzieć nie mogę, ponieważ byłby to nie lada spoiler. Jedyny minus, który tu widzę, to niekonsekwencja związana z czasem akcji, która toczy się pod koniec lat 70-tych. Niestety, zarówno scenografia, jak i charakteryzacja, czy stroje aktorów wyglądają mocno współcześnie. 

The Crown

Ten serial jest zaliczany do gatunku seriali kostiumowych, choć równie dobrze można by nazwać go historycznym, dramatycznym, czy biograficznym. Opowiada on historię brytyjskiej rodziny królewskiej, skupiając się głównie na losach Elżbiety II. Akcja zaczyna się, gdy królowa jest małą dziewczynką i trwa kolejne ponad 30 lat. Obraz ukazuje różne, nawet te mniej chwalebne, historie (w tym prawdziwe smaczki) różnych członków rodziny królewskiej. Prawdziwa gratka dla fanów Wielkiej Brytanii i nie tylko. Co więcej, w ubiegłym tygodniu opublikowano kolejny – 4 sezon the Crown, w którym pojawia się postać księżnej Diany. Jestem pewna, że gdzieś już obiły się Wam różne kontrowersje z tym związane.

Myślę, że 5 seriali na początek wystarczy. Koniecznie dajcie znać w komentarzu, jakie są Wasze Netflixowe typy, które możecie mi polecić! Dajcie też znać, czy chcielibyście kolejne części moich filmowo – serialowych polecajek? Zapraszam Was także na moje instagramowe konta – @badhairway – travel & lifestyle oraz @badhairway.pl – beauty. Do zobaczenia!

3 Replies to “5 seriali na Netflixie, które naprawdę warto obejrzeć!”

  1. Orange is the New Black + w podobnym klimacie Vis a Vis, Riverdale, Anne with an E, 13 reasons why, Rita.

    To są seriale, które jako pierwsze przychodzą mi na myśl. „Anne with an E” oraz „Rita” są moim zdaniem świetne. Polecam i pozdrawiam. 🙂

    1. Tak naprawdę, zobaczyłam kilka losowych odcinków Orange is the new black będąc u rodziny i wtedy zdecydowałam się na netflix 😀 pozostałych propozycji nie znam, chętnie sprawdzę, dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.