Hej! Witam Was serdecznie po ciut dłuższej niż planowałam przerwie. Nie martwcie się – pomimo zbliżającego się urlopu i wakacji, posty na blogu będą pojawiać się regularnie! Przynajmniej… bardzo postaram się, żeby tak było!

Dzisiaj zapraszam Was na test i recenzję podkładu, a raczej kremu BB, który na rynku jest od kilku lat i do tej pory zbierał raczej bardzo przychylne recenzje. Mowa o Bourjois – Healthy Mix, który jest jeszcze lżejszą wersją kultowego podkładu. Przyznaję, że jest to moje drugie podejście do tego produktu. Pierwsze miałam tuż po jego premierze, jednak numer 01 był dla mnie zdecydowanie zbyt różowy. Teraz, w związku z tym, że mam lekką opaleniznę, zdecydowałam się sięgnąć po kolor numer 2.

Zacznijmy od formalności. Krem BB Bourjois jest dostępny zarówno stacjonarnie, we wszystkich najpopularniejszych drogeriach, jak i w większości drogerii internetowych. Jego cena ma niezły przestrzał – w zależności, gdzie go kupujemy, zapłacimy za ten produkt między 20, a… 70zł. Obecnie jest na promocji w Rossmannie za 32zł.

Formuła i odcienie

Krem BB zamknięty jest w estetycznej, czerwonej tubce. Opakowanie trochę się brudzi, przez bardzo wodnistą formułę produktu. Producent obiecuje nam nawilżenie, zapewnione dzięki kompleksowi witamin, lekkość – wręcz nie wyczuwalność produktu na skórze, efekt rozświetlenia, blasku, zniwelowanie oznak zmęczenia i owocowy zapach.

Produkt faktycznie jest bardzo lekki. Tak naprawdę, wg mnie, producent tym razem nie minął się z prawdą. Delikatnie kryje – dość, żeby zakryć drobne zaczerwienienia, ale w bardziej problematycznych miejscach zdecydowanie potrzebny jest korektor. Zgadzam się także z tym, że jest niewyczuwalny na skórze. Tak naprawdę przeszkadza mi w nim tylko brak jakiegokolwiek filtra przeciwsłonecznego. Na dobrą sprawę, nie rozumiem, dlaczego zostało to nazwane kremem BB, zamiast po prostu lekkim podkładem. Może Wy wiecie?

Jak już wspomniałam, to jest moje drugie podejście do kremu BB Bourjois. Pierwsze zakończyło się bardzo szybko, ponieważ jego najjaśniejszy odcień, na mojej karnacji wypada różowo. Tak naprawdę wróciłam do tego produktu przez przypadek. Szykowało mi się oficjalne wyjście, chciałam dobrze wyglądać, a nie wzięłam ze sobą podkładu. Akurat była na niego promocja w Rossmannie i tak jakoś wyszło. W związku z moją lekką opalenizną, postanowiłam pokusić się o odcień drugi z gamy, który jest nieco ciemniejszy, ale i zdecydowanie cieplejszy i nie wpada w różowe tony. Myślę jednak, że gama kolorystyczna jest ogromną wadą kremu BB Healthy Mix. Łącznie dostępne są tylko 3 odcienie. Najjaśniejszy jest różowy, dwa pozostałe są ciepłe, ale i ciemne. Pewnie z tego powodu wiele z nas ten produkt się nie sprawdzi. Poniżej prezentuję Wam porównanie kolorystyczne kremu BB Bourjois z innymi podkładami / kremami BB.

Całodniowy test

Test, który tu widzicie nie jest moim pierwszym wrażeniem. Używam tego produktu od tygodnia i sprawdza się u mnie naprawdę dobrze. Na skórze wygląda lekko i naturalnie (pod warunkiem, że trafimy z kolorem). Zwykle aplikuję go gąbką, nakładając jedną warstwę. Próbowałam spróbować dołożyć trochę produktu w problematyczne miejsca, ale nie powiem, żeby cokolwiek to dało. Ten krem BB ma po prostu swoje maximum, którym jest osiągnięcie lekko – średniego krycia. Zasłoni zaczerwienienia, przebarwienia, ale niedoskonałości już nie. Zobaczcie same, jak prezentuje się skóra przed i po aplikacji tego produktu.

Szczerze powiem, że… zapomniałam w ogóle, że robię test! Ten produkt jest naprawdę niewyczuwalny na skórze. Dodatkowo, wygląda tak naturalnie, że kompletnie zapomniałam, że mam na sobie makijaż. Dlatego pierwsze porównanie jest dopiero po 8 godzinach. Przez cały dzień wygląd produktu się raczej nie zmienił. Nie zauważyłam nawet wyświecenia. Dnia, kiedy robiłam test, nie nosiłam na sobie maseczki. Robiłam jednak dość intensywny trening, po którym krem BB starł mi się lekko z brody. Maseczkę miałam jednak na sobie ponad 2 godziny, kiedy używałam tego produktu po raz pierwszy i wtedy nie zauważyłam żadnych ubytków. Warto jednak wspomnieć, że w przypadku tak lekkich produktów, nawet ewentualne ścieranie się ich nie jest raczej mocno rzucające się w oczy. Dlatego sama przez pandemię przerzuciłam się na tę zdecydowanie lżejszą formułę :).

Moja opinia

Czy warto kupić krem BB Healthy Mix od Bourjous? Według mnie tak! Dla mnie jest to rewelacyjny, lżejszy zamiennik dla standardowych podkładów tą letnią, upalną porą (ale i nie tylko). Nie ma mocnego krycia, ale odpowiednio wyrównuje koloryt cery. Utrzymuje się cały dzień, raczej bez żadnych ubytków, sprawdza się pod maseczką. Wygląda nieskazitelnie i bardzo naturalnie przez cały dzień. Nie klei się :D. Nadal nie rozumiem, dlaczego jest to krem BB, skoro nie ma w sobie żadnego SPF, zamiast być po prostu podkładem. I zdecydowanie polecam wybrać się do drogerii, żeby sprawdzić kolory, zanim zdecydujecie się na zakup (pamiętajcie, żeby szukać niższych cen w internecie!). Dla mnie numer 2 jest jeszcze ciut za ciemny, ale liczę na to, że po powrocie z najbliższego wyjazdu będzie już idealny!

Skoro już o wyjeździe mowa… Pamiętajcie, żeby śledzić mnie na instagramie @badhairway – będę tam relacjonować Wam cały pobyt. Gdzie? Sami sprawdźcie! A jeśli interesują Was typowo kosmetyczne tematy, zapraszam na konto @badhairway.pl! Na dzisiaj ode mnie to wszystko! Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.