KOSMETYKI DROGERYJNE, PIELĘGNACJA, POLSKA MARKA, URODA

Wielka recenzja kosmetyków Basiclab: przetestowałam aż 15 produktów! Które są najlepsze?

Cześć! Za napisanie tego posta zabieram się od baaardzo dawna. Kosmetyki basiclab znam od przeszło 1.5 roku i wierzcie mi – swego czasu, uratowały moją cerę. Z góry uprzedzam, że nie mam żadnego produktu z tej firmy, który by się u mnie nie sprawdził lub spowodował jakiekolwiek problemy – choć faktycznie jedne kocham bardziej, a inne po prostu lubię. Dziś zapraszam Was na ogromną recenzję, gdzie opowiem o moich wrażeniach z każdym produktem Basiclab, który sprawdziłam. Na koniec podzielę się z Wami moją listą top 5 kosmetyków tej marki, które koniecznie trzeba poznać!

PS Części z kosmetyków, o których dziś piszę nie zobaczycie na zdjęciach – po prostu zdążyłam już je zużyć i wyrzucić (:.

Produkty pod oczy

SERUM PEPTYDOWE POD OCZY Z ARGIRELINĄ 10% NAWILŻENIE I UJĘDRNIENIE to produkt, po który sięgnęłam jako pierwszy. Ma wygładzać, niwelować cienie i nawilżać skórę pod okiem. Przyznam szczerze, że jest to jeden z tych produktów, którego efektów u siebie nie widziałam. Dla mnie był zbyt lekki, żeby używać go solo, więc raczej stosowałam go pod bardziej nawilżający krem, by jeszcze bardziej wzmocnić jego działanie.

LIFTINGUJĄCE SERUM POD OCZY I NA POWIEKI Z 10% KOMPLEKSEM PEPTYDÓW I CERAMIDAMI ODŻYWIENIE I UJĘDRNIENIE – tutaj producent obiecuje zwiększenie elastyczności, nawilżenie, wyrównanie kolorytu i zredukowanie drobnych zmarszczek. To serum ma już nieco bardziej kremową konsystencję i można stosować go solo pod makijaż. Przy jego regularnym stosowaniu, widoczne jest napięcie skóry pod okiem. Produkt bardzo dobrze nawilża i faktycznie – może lekko rozjaśnia cienie. To serum polubiłam o wiele bardziej niż poprzednie i na pewno do niego wrócę!

Produkty do twarzy

SERUM ZMNIEJSZAJĄCE NIEDOSKONAŁOŚCI Z NIACYNAMIDEM 10% REDUKCJA I ZWĘŻENIE – czyli pierwszy produkt od Basiclab, który kupiłam. To on rozpoczął moją miłość do tej marki! To serum na redukować nadmiar sebum, zwężać pory, wygładzać i matowić skórę. U mnie doskonale radzi sobie ze zmianami trądzikowymi i pomaga utrzymać ładną, gładką cerę, bez niedoskonałości. Dodatkowo, mam wrażenie, że ma działanie nawilżająco, choć warto nałożyć na niego krem.

SERUM REGENERUJĄCE STRUKTURĘ SKÓRY Z CERAMIDAMI 1% SPRĘŻYSTOŚĆ I ODBUDOWA – słynne ceramidy, których celem jest głównie przywracanie bariery hydrolipidowej oraz nawilżenie skóry. I nie ma co kryć – to serum zdecydowanie to robi. Jest to prawdziwe ukojenie dla cery, zwłaszcza po cięższym dniu. Nakładając je na noc (taką, kiedy wiemy, że się nie wyśpimy) – skóra rano wygląda na wypoczętą. Minus tego produktu, który mocno mi przeszkadza, to jego jakby… rybny zapach. Warto mieć także na uwadze, że obecnie na rynku jest wiele produktów z ceramidami, które są nieco tańsze i działają równie dobrze – dlatego nie jestem pewna, czy na pewno wrócę do tego serum (tu ważne – w przypadku pozostałych produktów, nie znalazłam zamienników!).

SERUM Z TREHALOZĄ 15% I 10% PEPTYDEM NAWILŻENIE I WYPEŁNIENIE – to właśnie dzięki trehalozie, marka Basiclab zyskała swoją popularność. Ja dosyć długo zwlekałam z zakupem tego serum, a gdy zaczęłam go używać – od razu dokupiłam dwie buteleczki w zapasie! Ono również ma odbudowywać barierę hydrolipidową skóry, nawilżać ją i redukować zmarszczki. I dokładnie to robi! Cudownie nawilża skórę! Dodatkowo, w składzie ma niacynamid, dzięki czemu utrzymuje cerę w dobrym stanie, bez niedoskonałości! Rewelacyjnie sprawdza się stosowany zarówno na noc, jak i na dzień, bezpośrednio pod makijaż lub SPF.

NAWILŻAJĄCY EMU-ŻEL DO TWARZY Z 6% EKTOINĄ I KOMÓRKAMI MACIERZYSTYMI ZE ŚNIEŻNEGO LOTOSU REWITALIZACJA I UKOJENIE – ma nawilżać, łagodzić podrażnienia i regenerować naskórek, odbudowywać barierę hydrolipidową skóry, a także redukować przebarwienia. To serum ma lżejszą konsystencję niż trehaloza, efekt nawilżenia jest delikatniejszy. Zostawia na skórze lekko lepki filtr. Doskonale sprawdza się pod makijaż oraz pod SPF. Na noc, wolę bardziej treściwe konsystencje.

EMULSYJNE SERUM Z 0,3% CZYSTEGO RETINOLU, 3% WITAMINĄ C I KOENZYMEM Q10 ODNOWA I STYMULACJA – ma napinać skórę, wygładzać i wyrównywać koloryt cery, zwężać pory i regulować wydzielanie sebum. To serum z bardzo niskim stężeniem retinolu, idealne do rozpoczęcia wdrażania tego składnika do codziennej pielęgnacji. Oczywiście, początkowo mogą pojawić się „efekty uboczne”, takie jak schodzenie naskórka, należy też dbać o odpowiednie nawilżenie skóry. Natomiast jest to chyba najlepszy produkt na rynku, od którego można zacząć przygodę z retunolem – dodatkowo ma bardzo przyjemną, kremową konsystencję.

LEKKA EMULSJA OCHRONNA SPF50+ PREWENCJA I ANTYOKSYDACJA – rewelacyjna (jedna z lepiej dostępnych na rynku) ochrona przed światłem, nawilżenie i przygotowanie cery pod makijaż – to obiecuje nam producent. Faktycznie, filtry w tej emulsji robią wrażenie i działają. Nie jest to jednak tak lekki produkt, jak sugerowałaby to nazwa. Po skórze rozkłada się dosyć tępo. Należy dobrze go rozsmarować, żeby uniknąć smug i rolowania się aplikowanego na niego makijażu. Dodatkowo, konsystencja emulsji krystalizuje się, przez co powstają dosyć ostre drobinki (rozpadają się na twarzy podczas wcierania). Produkt zdecydowanie spełnia swoje zadanie, ma wszystko, czego można sobie wymarzyć w SPFie, ale nie jest to najłatwiejszy w pracy produkt. Pewnie do niego wrócę, choć przyznam, że będę szukać czegoś, co da mi równie wysoką ochronę przed światłem, a będzie miało przyjemniejszą konsystencję. Obecnie nie znalazłam nic lepszego.

KREM LIPIDOWY NA ZIMĘ – ma odżywiać, nawilżać, regenerować, łagodzić podrażnienia. Formuła oparta na olejach sprawia, że z powodzeniem można używać tego kremu zimą, przy mrozach i wiatrach. Ja stosuję ten produkt wielotorowo – zimą – jako produkt na codzień, nawet pod makijaż oraz całorocznie – jako krem na noc i krem do rąk. Swego czasu używałam go także do ciała i nie powodował żadnych podrażnień. Cera po jego użyciu jest odżywiona i miękka. Bardzo lubię ten produkt.

ODŻYWCZO-NAWILŻAJĄCA OCHRONNA POMADKA DO UST i NAWILŻAJĄCA POMADKA DO UST – w obydwu tych przypadkach producent obiecuje nawilżenie, regenerowanie ust i przywrócenie im komfortu. Obydwie te pomadki są w porządku – jak to pomadki. Zawsze warto mieć taki produkt pod ręką.

Pielęgnacja ciała i włosów

DELIKATNY ŻEL DO MYCIA CIAŁA I GŁOWY DLA CAŁEJ RODZINY – żel do mycia, który ma oczyszczać bez efektu ściągnięcia, odbudowywać barierę hydrolipidową skóry, nawilżać, bez efektu podrażnienia. Jeśli jesteście ze mną od dawna wiecie, że po niektórych produktach do pielęgnacji ciała i włosów miewam okrutny efekt swędzenia skóry. Ten żel nie powoduje u mnie tego efektu! Mogę stosować go codziennie, bez obaw, że moja skóra negatywnie na niego zareaguje. Do tego jest szalenie wydajnym produktem i ma bardzo wygodną pompkę.

OCHRONNY KREM DO RĄK i NAWILŻAJĄCY KREM DO RĄK – obydwa te kremy mają przede wszystkim nawilżać i regenerować skórę dłoni. Krem ochronny (niebieski), ma w składzie oleje, przez co jego formuła jest bardziej treściwa i ja preferuję stosować go na noc. Krem nawilżający (żółty) ma lżejszą konsystencję i jego zwykle trzymam na biurku. Obydwa mają bardzo dobry wpływ na skórę dłoni, a używanie ich jest bardzo przyjemne. Całkiem dobrze się wchłaniają (żółty robi to szybciej). Jeśli borykacie się z mocno przesuszoną skórą, te kremy raczej Wam nie pomogą – tutaj warto użyć produktów typowo dermatologicznych.

SZAMPON STYMULUJĄCY PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW 500ML i ODŻYWKA STYMULUJĄCA PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW – obydwa te produkty pochodzą z jednej serii. Mają wzmacniać kondycję włosów i przeciwdziałać ich nadmiernemu wypadaniu. Obydwa także sa wyposażone w wygodne pompki. Szampon dobrze się pieni, jego aplikacja jest bezproblemowa. Dobrze doczyszcza skórę głowy i nie powoduje efektu swędzenia. Odżywka jest okej, choć wydaje mi się, że najlepiej stosować ją w duecie z szamponem. Ma dość tępawą konsystencję, przez co trzeba użyć sporo produktu, by zaaplikować go na włosy.

ANTYPERSPIRANT 72H – przyznam, że stosowałam także wersję 48h, ale nie dostrzegam między nimi większej różnicy. Producent obiecuje ochronę przed nadmiernym poceniem i pielęgnowanie skóry pod pachami. Obydwie te obietnice są spełnione. Antyperspirant faktycznie redukuje potliwość, ma delikatny zapach. Dodatkowo, można stosować go po zabiegach (np. laserem), czy w przypadku lekkich podrażnień (np. zacięć) skóry pod pachami.

Najlepsze produkty od Basiclab

Jak widzicie – wśród produktów, które przetestowałam nie ma nic, co by mnie jakkolwiek zawiodło. Choć faktycznie odkryłam prawdziwe perełki. Basiclab jest dosyć drogą firmą, dlatego też jeśli chcecie zacząć przygodę z tą marką, polecam Wam zwrócić szczególną uwagę na moje top 5 produktów:

To tyle ode mnie! Nawet nie wiecie, jak cieszę się, że końcu publikuję ten artykuł (i mogę wyrzucić mnóstwo pustych opakowań, które trzymałam do zdjęć)! Ja do kosmetyków Basiclab wracam regularnie i już nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez nich. Dajcie znać w komentarzu, czy znacie tę markę i które ich produkty skradły Wasze serca? Zachęcam Was do obserwowania mnie na instagramie @badhairway i @badhairway.pl. Posty na blogu pojawiają się w środy i soboty – mam nadzieję, że będziecie je śledzić! Do zobaczenia!

PS2 Jeśli jakimś cudem firma Basiclab dotrze do tego posta i chcielibyście podjąć ze mną jakąś współpracę – napiszcie proszę na badhairway@gmail.com.

You may also like...

1 Comment

  1. strasznie drogie są te produkty, dobrze, że się sprawdzają – może też coś kupię <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.