KOSMETYKI DROGERYJNE, MAKIJAŻ, POLSKA MARKA, URODA

Felicea – test palet do oczu i twarzy

Hej! Czy znacie markę Felicea? Ja… niezbyt. A szkoda – jest to polska, drogeryjna marka kosmetyków naturalnych! Przy ostatniej wizycie w Hebe zauważyłam, że jest tam dostępny spory asortyment kosmetyków Felicea. Co prawda podkład wydał mi się nieco ciężki jak na moje obecne preferencję, kolejnego pudru na pewno nie potrzebuję, ale te paletki – im już nie mogłam się oprzeć! Zdecydowałam się zatem na zakup dwóch produktów – palety cieni do powiek oraz palety do modelowania twarzy. Jeśli jesteście ciekawi, jak te kosmetyki się u mnie sprawdziły – zapraszam do artykułu!

Naturalna paleta trio do konturowania twarzy

Pierwszy produkt to paletka do modelowania twarzy. W niewielkim, poręcznym, kartonowym opakowaniu, mamy zamknięte aż trzy produkty – bronzer, róż i rozświetlacz. Wszystkie produkty są naturalne. Cena regularna palety to 49.99zł. Ja zdecydowałam się na opcję kolorystyczną #301, która zawiera mleczno – ciepły bronzer, typowo różowy róż i jasny rozświetlacz z lekko różowym shiftem. Wiem, że jest też cieplejsza wersja kolorystyczna, jednak nie było jej stacjonarnie w sklepie.

Z produktami pracuje się bardzo dobrze, choć koniecznie trzeba mieć na uwadze, że te produkty są szalenie mocno napigmentowane! Zdecydowanie warto zdjąć ich nadmiar z pędzla na dłoń, przed aplikacją ich na policzek. Dodatkowo, dość intensywnie osypują się w paletce. Wszystkie produkty pięknie się blendują i wtapiają w skórę. Idealnie łączą się ze sobą. Podsumowując – jest to naprawdę bardzo przyjemna paletka!

Naturalna paleta cieni do powiek

Cienie do powiek, podobnie jak paleta do konturowania, są zamknięte w takim samym kartonikowym opakowaniu, bez lusterka, które jest bardzo małe i poręczne. W cenie regularnej kosztują 39.99zł i również występują w dwóch wersjach kolorystycznych. #201, którą mam ja, jest bardziej brązowa, a #202 – różowa. W opcji #201 znajdziemy zestaw 4 matowych cieni – jasną brzoskwinię, jasny – przejściowy, neutralny brąz, średni brąz z czerwonawym podtonem oraz typowy, ciemny brąz.

Praca z cieniami przebiega prawidłowo. Są delikatniej napigmentowane niż produkty do twarzy, choć osypują się w paletce. Cienie bardzo dobrze i bezproblemowo się blendują, łączą się ze sobą. Nie robią żadnych dziur ani plam. Jedyny zarzut, jaki mam do tej paletki, to fakt, że odcienie przeniesione na powiekę różnią się od tych, które widzimy w opakowaniu. Na moim oku, wpadają one w róż, a przyznam, że nie lubię u siebie różowego makijażu oka.

Poniżej możecie zobaczyć, jak wygląda makijaż wykonany produktami felicea:

Czy warto kupić palety z Felicea?

Jakościowo te produkty są bardzo dobre! Często kosmetyki naturalne, zwłaszcza cienie są mało napigmentowane lub trudne w pracy – tutaj wszystko jest na bardzo wysokim poziomie. Ja zdecydowanie polecam Wam zarówno paletkę do twarzy, jak i cienie do powiek, choć warto mieć na uwadze dwie kwestie. W przypadku palety do twarzy warto mieć lżejszą rękę, osoby niewprawione w makijażu mogą skończyć z plamą bronzera na policzku. Natomiast paletka cieni może wyglądać na oku nieco inaczej niż w opakowaniu. Jeśli tak jak ja, nie lubicie u siebie różowego oka, możecie nie być z niej zadowoleni.

To wszystko ode mnie! Koniecznie dajcie znać w komentarzu, czy testowałyście już produkty marki Felicea i jak się sprawdziły u Was? Serdecznie zachęcam także do obserwowania mnie na instagramie @badhairway i @badhairway.pl. Przypominam, że posty na blogu pojawiają się regularnie w środy i soboty – pamiętajcie żeby być z nimi na bieżąco! Do zobaczenia!

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.